Początek maj inny niż zazwyczaj. Przez kilka ostatnich lat to był półmaraton do Rulewa, a dzisiaj to był zwykły, pracowity dzień.
Kategoria: Dzień za dniem, czyli kolejny wpis
Kwiecień
Zapraszam na krótkie podsumowanie kwietnia. Tak na prawdę to nie kaczego podsumowywać – było, minęło, idzie nowe 🙂
Kolorowy
Spóźniony poranek… ale ostatecznie to nic się nie stało.
Retrospekcja
Nie będę już oglądał się za siebie. Patrzę tylko w przód.
Dam radę?
W lesie było zjawiskowo. Poranek jeszcze chłodny, ale z każdą chwilą robiło się coraz cieplej.
Zejście
Powroty do szarej rzeczywistości są trudne. Zwiększony wysiłek trzeba w jakiś sposób skompensować, nie zawsze się to udaje…
