
Są takie momenty, które naprawdę lubię. Pytam sam siebie:„Idziemy pobiegać?” A potem odpowiadam „Jasne, że tak!” Po czym… wyciągam buty z szafy i faktycznie idę pobiegać. 🏃♂️
Dziś rano dostałem ciekawy feedback z aplikacji monitorującej sen:
👉 „Twój sen był wyjątkowo regenerujący. Wczorajszy trening świetnie wpłynął na jego jakość. Aktywność wcześnie w ciągu dnia, szczególnie na świeżym powietrzu, pomaga dostroić zegar biologiczny i spać głębiej.” I faktycznie — pierwszy raz od dawna: 8 godzin snu, w tym dużo głębokiego. Skoro organizm mówi „dobra robota”, to pomyślałem: idźmy za ciosem. Dlatego dziś… poszedłem oddać krew. ❤️ Robię to mniej lub bardziej regularnie już od ponad 10 lat.
Zawsze mam nadzieję, że gdzieś po drugiej stronie jest ktoś, komu to naprawdę pomoże.
Małe rzeczy. Jedna decyzja o wyjściu na trening. Trochę ruchu. Lepszy sen. A potem może coś dobrego dla kogoś innego. Czasem jeden dobry wybór pociąga za sobą kolejne. A teraz jestem ciekaw Was 👇
Co Wam najbardziej pomaga zadbać o energię i zdrowie?
Ruch? Sen? Spacer? A może też oddajecie krew? Napisz w komentarzu — może ktoś zainspiruje dziś kogoś innego. 💬
