Pewne okoliczności, z którymi się już pogodziłem nie pozwoliły na to. Zdobycie Everestu to wyzwanie, to zaszczyt – pozostawiam to sobie na kolejny rok. Inaczej to zaplanuję. Jak Bóg da, to zrobię to. Czuję oczywiście niedosyt, ale mądrze podsycany pozwoli mi na to, żeby jeszcze raz podjąć ten wysiłek.
Mogę.c
Ach, życie – kocham, cię, kocham cię, kocham cię nad życie.
Poświątecznie…
Wyszedłem z domu poświątecznie przerobić ostatni serniczek. Coś musiałem zrobić, żeby to nieznośne uczucie sytości w końcu odpuściło…
Wtorek
Każdy dzień jest inny. Każdy dzień przynosi coś nowego, nowe doświadczenia. Dziś jest wtorek, jedyny i niepowtarzalny. Pierwszy i ostatni wtorek tego tygodnia. Żal go nie przeżyć dobrze.
Czomolungma
Czomolungma – wyjaśnienie weekendy prima aprilisowego.
Wiosna
Na metę wpadam szczęśliwy, zmęczony, spragniony, zadowolony, nie głodny.Szukam Rak’n’Roll – owych dziewczyn, przybijamy piątki robimy foty i to wszystko. To już jest koniec. Nie potrafię opisać emocji z którymi biegłem. Były różne. Na pewno to była radość, zadowolenie, szczęście, pod koniec nawet dotknąłem kawałka euforii.
