Nie samymi wędrówkami człowiek żyje. Od czasu do czasu trzeba zrobić coś innego, np. wsiąść na rower i pognać przed siebie…
Góry – Dzień drugi Dzisiaj nie popełniamy żadnego z poprzednich naszych błędów.
Dunajec, przełom, Trzy Korony, Sokolica, zmęczenie, wspinaczka, rekreacja. Wszystkiego po trochę trzeba zaznać, by poczuć spełnienie.
Góry – Dzień Czwarty o tym jak nabierałem ochoty i co z tego wynika.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A w górach to nabiera jeszcze większego znaczenia. Do tego stopnia, że pochłaniam te góry, podejścia i zejścia, powietrze, widoki i skały.
Po moim porannym bieganiu…
Po moim porannym bieganiu wróciłem z myślami samobójczymi. No ale przecież nie będę sie poddawać u progu, jeśli nawet pechowo rozpoczętego dnia.
Góry dzień pierwszy
Sapię i dyszę jak stary parowóz – ćmolenie papierosów przez ostatnie 25 lat daje się zauważyć. A właściwie usłyszeć…
moja relacja z pobytu w górach.
#mottonadzis 6
Namagnesowany kawałek żelaza jest w stanie unieść ciężar dwunastokrotnie przekraczający jego wagę. Jeśli jednak ten sam kawałek żelaza zostanie rozmagnesowany, nie poruszy nawet opiłka. Podobnie bywa w ludźmi. Joseph Murphy
