Niesamowity dzień, weekend, tworzy się historia…
Kategoria: Co mnie motywuje z rana?
Nie samym bieganiem… dzień prawie 6
Wczoraj na spacerze widziałem ścieżkę pieszo-rowerową ze znakiem: Niedzica 13km. Nie powiem, że nie chciałbym sprawdzić tego, ale wziąłem na wstrzymanie.
Osiem sekund…
Rtęć mnie zabija. Nie jako pierwiastek, ale jako słupek wskazujący wysokość temperatury. Rano było rześko. Lekkie śniadanko, potem do kościółka – dzisiaj Św. Józefa Rzemieślnika. Po powrocie przygotowania do wyjazdu. Wciągnąłem jeszcze dwie bułeczki z miodkiem, zapiłem kawą i zacząłem się przebierać do startu.
Można odetchnąć…
Można odetchnąć, prima aprilis za nami, można żyć dalej…
Dziękuję.
Dziękuję!
23:45
Już za parę chwil, za chwil parę, rzucę plecak swój i… pobiegnę od startu do mety 16 Półmaratonu Pokoju w Warszawie. To już jutro. Szykuje się do drogi…
